Już w dniu wesela upał dawał się we znaki, a podczas pleneru był nie do zniesienia. Na szczęście Agnieszka i Stanisław jakby o nim w ogóle nie wiedzieli... byli tylko oni i ich uwaga skupiona na sobie. Mimo wszystko pod koniec udało nam się ochłodzić w parkowej fontannie.











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz